Señor Barba – recenzja kosmetyków do brody

img_2591

Señor Barba to polska marka ze stolicy, która zajmuje się produkcją kosmetyków do brody. Mam wrażenie, że na polskim rynku nie jest jeszcze dostatecznie znana, dlatego dziś chciałbym przybliżyć wam ich produkty. Poniższy artykuł będzie recenzją mydła, balsamu, olejku do brody i wosku do wąsów. Zapraszam !

Jeśli jesteście ciekawi kto stoi za Señor Barbą to odsyłam was do krótkiego wywiadu, w którym dowiecie się (mam nadzieję) ciekawych rzeczy na temat tej polskiej marki. A teraz przejdźmy do kosmetyków, które ostatnio miałem okazję testować. Na pierwszy ogień idzie mydło do brody:

Mydło do brody

img_2592

Na pierwszy rzut oka produkt przypomina mydło Miller’s od The Brighton Beard Company, ale jednak bardzo się różni. Jest twarde, zbite i bardzo wydajne w przeciwieństwie do kostki Millera, która jest plastyczna miękka i bardzo szybko się zużywa. Opakowanie mydła jest bardzo minimalistyczne bo to po prostu kartonowy rękaw, jednak dobrze wpisuje się w prostotę tego produktu.

img_2587

Mydło Señor Barba waży od 100 do 120 g i wytwarzane jest metodą „na zimno”. I uwaga, coś dla fanów surowych męskich klimatów – mydło nie ma zapachu bowiem nie jest perfumowane. Podczas jego używania stwierdziłem, że to duży plus. Czasem warto odpocząć od tych wszystkich zapachowych kosmetyków. Mydło zawiera aktywny węgiel i ma na celu oczyszczenie skóry z toksyn. Na podobnej zasadzie działa mydło z węglem drzewnym innej polskiej marki – ZEW for men. Jeśli chodzi o skład wygląda on jak na załączonym obrazku poniżej.

img_2413

Mydło świetnie zmywa z brody wszelkie nieczystości i nadaję się również do mycia twarzy czy ciała. Pieni się na szaro, ale nie farbuje i nie brudzi. Mydłem lubię pocierać zwilżoną wodą brodę bezpośrednio, mam wtedy wrażenie, że jeszcze lepiej czyści. Mydło to koszt 20 zł, co czyni je chyba najtańszym mydłem z aktywnym węglem na rynku.

lump-o-coal
źródło: https://goo.gl/AiGtr0

Mydło Señor Barba możesz kupić klikając w ten link: https://goo.gl/Y5c89i


Olejek do brody

page

Olejek do brody występuję w buteleczkach 30 i 10 ml oraz dwóch wersjach zapachowych: Hierbas Frescas i Maderas Secas. Buteleczka jest dosyć standardowa, wykonana z ciemnego szkła z czarną plastikową nakrętką. Etykieta bardzo prosta, wręcz minimalistyczna, choć nie pozbawiona pewnego uroku. Jest to biała naklejka z logo marki i multum informacji na temat samego olejku np. skład, sposób użycia, przeznaczenie itp. Brakuje mi tu tylko zakraplacza lub pipety. Wylewanie olejku na dłoń trochę utrudnia dozowanie odpowiedniej ilości specyfiku.

img_2580

Wersja zapachowa, którą posiadam to Hierbas Frescas, czyli świeży zapach wetivery z nutą bergamoty i limonki. Zapach przypomina mi inny olejek, który kiedyś testowałem, a mianowicie East Beard Midnight Sense. Bardzo lubię połączenie wetivery z cytrusami. Jest świeże, nie męczy i działa bardzo kojąco/odprężająco. Jeśli chodzi o skład to są to w 100% naturalne składniki:

  • olejek jojoba
  • olejek ze słodkich migdałów
  • olejek rycynowy
  • olejek z kiełków pszenicy
  • lanolina
  • olejek z wetiweriowy
  • olejek bergamotkowy
  • olejek różany
  • olejek limetkowy
  • olejek z drzewa herbacianego

Olejek może i niepozorny, ale ma świetne działanie. Jest lekki, szybko się wchłania, nadaje brodzie bardzo delikatny, naturalny połysk, nie jest tłusty i nie pozostawia na brodzie tłustego filmu. Odżywia brodę, nadaje jej miękkość i zdrowy wygląd. Olejek wylewamy na dłoń i wcieramy w brodę, po czym rozczesujemy ją szczotką lub grzebieniem.

Olejek do brody Señor Barba kupisz tutaj: https://goo.gl/iZde1O


Balsam do brody

img_2558

Balsam do brody Señor Barba to chyba mój ulubiony kosmetyk ze wszystkich, które spłynęły do mnie na testy. Balsam dostępny jest w pojemnościach 30 i 50 ml. Puszka, którą posiadam ma 50 ml, jest aluminiowa oraz oklejona podobnymi, minimalistycznymi etykietami co olejek. Na wieku znajdziemy informacje o nazwie, funkcji balsamu itp. Pod spodem skład i sposób użycia.

img_2561

Balsam ma jasny, prawie biały kolor. Jest bardzo twardy, prawie jak wosk do wąsów, więc sugeruję nabierać go paznokciem. Następnie trzeba go dobrze rozgrzać w dłoniach i dopiero wcierać w brodę. Zapach balsamu określony jest jako Maderas Secas, czyli ciepły zapach sandałowca z nutą jaśminu. Ta kompozycja zapachowa również bardzo mi odpowiada. Jest nieco słodsza niż ta z olejku, ale równie świeża i odprężająca. Zapach utrzymuje się na brodzie dłuższą chwilę. Najważniejsze w tym kosmetyku jest jednak to, że ma on fantastyczny chwyt. Jak do tej pory to chyba najmocniejszy balsam jaki miałem (z polskich marek) i jestem z niego bardzo zadowolony. Tu znów widzę podobieństwo z East Beard Pomade. Świetnie układa brodę i sprawia, że ma ona matowe wykończenie co jest ciekawą opcją dla osób, które nie lubią jak ich broda się świeci.

img_2667

Jeśli chodzi o skład to jest on w 100% naturalny jak powyższe produkty. Mamy tutaj między innymi:

  • wosk pszczeli
  • masło kakaowe
  • olej kokosowy
  • olej ze słodkich migdałów
  • olejek jojoba
  • lanolinę
  • olejek z drzewa sandałowego
  • olejek z drzewa herbacianego

Taka kompozycja składników pozwala nawilżyć i odżywić brodę, nadać jej miękkość, ochronę oraz konkretny chwyt. Balsam jest bardzo wydajny, a jego cena śmiesznie niska bo za opakowanie 50 ml zapłacimy tylko  42 zł (39 zł w promocji). Gorąco polecam ten balsam jako produkt modelujący brodę.

Balsam Señor Barba kupisz tu: https://goo.gl/PbGxcI


Wosk do wąsów

img_2671

Wosk do wąsów Señor Barba to ostatni produkt jaki testowałem. Wosk wychodzi w dwóch wersjach: medium i strong. Testowałem drugą opcję. Wosk znajduje się w podobnym opakowaniu co balsam, z tą różnicą że ma pojemność 15 ml. Etykiety bardzo podobne, białe, proste, bardzo informacyjne. Wieko mówi o sile wosku oraz pojemności, a tył puszki ukazuje skład oraz sposób użycia.

img_2569

Wosk to praktycznie tylko wosk pszczeli, lanolina i olejek ze słodkich migdałów. Jeśli chodzi o zapach to go nie ma, ponieważ wosk jest bezwonny. Za to świetnie się aplikuje i bardzo ładnie trzyma wąsy. Wosk zeskrobujemy paznokciem i rozgrzewamy w palach po czym stylizujemy wąsa. Opakowanie jest małe i kompaktowe, więc wosk możemy mieć zawsze przy sobie w kieszeni i użyć go w razie potrzeby. Cena za 30 ml mocnego wosku to 29 zł, więc za 15 ml zapłacimy stosunkowo mniej.

Wosk Señor Barba Strong kupisz: https://goo.gl/VScr5u

Podsumowanie

Marka Señor Barba to solidna polska marka z tradycjami sięgającymi roku 1843. Tworzy brodate kosmetyki oparte na naturalnych składnikach. Produkty, które przetestowałem może nie odznaczają się bajeranckim i mainstreamowym designem, ale za to są efektywne i działają na brodę jak trzeba. Proste mydło z węglem, bezzapachowe po prostu myje i to cenię. Olejek lekki, szybko się wchłania, dobrze zmiękcza i nawilża brodę, a do tego przyjemnie pachnie. Balsam mistrzowski, mocny chwyt, delikatny zapach – mój faworyt. Wosk dosyć standardowy, bezzapachowy, ale solidny i mocny. Jakby tego było mało ceny bardzo przystępne, na każdą kieszeń. Zdecydowanie polecam wypróbować Pana Brodę na swojej brodzie. Osobiście jestem bardzo pozytywnie zaskoczony !

Zapraszam na oficjalną stronę Señora Barby i sklep na Allegro.pl !

Obejrzyj też recenzję wideo na moim kanale na YouTube !

Reklamy

2 thoughts on “Señor Barba – recenzja kosmetyków do brody

Add yours

  1. „Wylewanie olejku na dłoń trochę utrudnia dozowanie odpowiedniej ilości specyfiku” czy mogę prosić o przeprowadzeniu testu na butelce 30 ml. Czy z innych olejków można zastosować pipetkę dokręcając jednocześnie szczelnie nakrętkę? W wielu przypadkach gwinty nakrętek są takie same i wszystko pasuje.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: